Wednesday, October 3, 2007

Podkarpacka "Solidarność" apeluje do lekarzy o nienarażanie zdrowia pacjentów i porozumienie z rządem


Podkarpacka "Solidarność" apeluje do lekarzy o nienarażanie zdrowia pacjentów i porozumienie z rządem



Lekarze z trzech szpitali w Radomiu dogadali się z dyrektorami i dzisiaj mają zacząć wracać do pracy. Dzięki temu lecznice będą normalnie funkcjonować i nie trzeba będzie ewakuować pacjentów.

Obu stronom udało się ustalić warunki podwyżek wynagrodzeń. Najmłodsi lekarze dostaną pensje w wysokości średniej krajowej (około 2,8 tys. zł brutto), asystenci - 1,2 przeciętnego wynagrodzenia (3,4 tys. zł brutto), a starsi asystenci, czyli medycy z II stopniem specjalizacji 1,4 krajowej pensji (ponad 3,9 tys. zł brutto). Do tego dojdą także pieniądze za dyżury, co oznacza często prawie drugie tyle.
Wczorajsze rozmowy były bardzo trudne i jak mówią sami zainteresowani, nie zakończyłyby się sukcesem, gdyby nie przyjazd ministra zdrowia Zbigniewa Religi. Nie krył on, że jeśli lekarze nie ustąpią, to może dojść do likwidacji szpitali. Z drugiej strony, minister przypomniał, iż kolejne podwyżki pensji będą przeprowadzane w następnych latach, bo wzrosną znacząco nakłady państwa na służbę zdrowia.
Dzisiaj pierwsi lekarze mają podpisać nowe umowy o pracę. Zostanie także wznowione przyjmowanie pacjentów.
Od poniedziałku osoby, które wymagają pomocy lekarskiej, kierowano do placówek w innych miastach. Dyrektorzy przygotowywali się także do ewakuacji najciężej chorych do szpitali w okolicach Radomia i w Warszawie.
Także w szpitalu wojewódzkim im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie wznowiono rozmowy z lekarzami. Najciężej chorzy, wymagający opieki specjalistycznej, już zostali przewiezieni do innych placówek. Częstochowscy lekarze wystosowali list otwarty do mieszkańców, w którym winą za zaistniałą sytuację obarczają wicemarszałka województwa śląskiego Grzegorza Szpyrkę, który nie zgodził się na podwyżki wynagrodzeń. Medycy twierdzą, że lecznica przynosiła zyski i szpital byłoby stać na spełnienie ich żądań płacowych.
W Mielcu ewakuacja rozpoczęła się jeszcze w poniedziałek i ze szpitala powiatowego wywieziono ponad 90 pacjentów, czyli co trzeciego, który był hospitalizowany. Tymczasem przeciwko strajkowi w Mielcu i odejściu lekarzy od łóżek pacjentów zaprotestowała podkarpacka "Solidarność". Takie postępowanie, które naraża życie i zdrowie pacjentów, jest niegodne członków jakiegokolwiek związku zawodowego - czytamy w stanowisku prezydium rzeszowskiej "S". Związek zaapelował do lekarzy o przyjęcie kompromisowych warunków zapisanych w nowych umowach.
50 lekarzy brakuje w szpitalu w Końskich (Świętokrzyskie). Medycy formalnie od poniedziałku już nie są pracownikami lecznicy, ale wyrazili gotowość podpisania nowych umów pod warunkiem, że dyrekcja zawrze kontrakty ze wszystkimi medykami jednocześnie.
Minister Religa na wniosek radomskich lekarzy ma się zająć także sprawą tego szpitala, aby rozwiązać spór między lekarzami a dyrektorem. Szpital w Końskich należał do porozumienia związkowców z kilku placówek w kraju. Szef resortu zdrowia obiecał, że podejmie również interwencję w jednym ze szpitali w Gdańsku i szpitalu psychiatrycznym w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej.
Tymczasem podczas posiedzenia sztabów kryzysowych ministerstw: Zdrowia i Spraw Wewnętrznych, postanowiono, że szpitale, w których doszło do ewakuacji pacjentów, mają otrzymać zwrot kosztów przewozu chorych do innych lecznic. Pieniądze z rezerwy budżetowej będą im wypłacać wojewodowie.
Tymczasem lider SLD Wojciech Olejniczak zaproponował powołanie "okrągłego stołu" w celu rozwiązania kryzysu w służbie zdrowia. Minister Zbigniew Religa zarzucił lewicy polityczne wykorzystanie protestów lekarzy, ale zgodził się na taką dyskusję. Miałaby się ona jednak odbyć po wyborach.
Generalnie jednak sytuacja w szpitalach znacznie się poprawiła. Coraz więcej lekarzy wycofuje wypowiedzenia, a szpitale wracają do normalnej pracy. Ustąpili i dyrektorzy, i medycy, ponadto wiele osób przekonały zapewnienia ministra Religi, że w następnych latach wzrosną nakłady na zdrowie i pensje pracowników ochrony zdrowia. Mimo to Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, poinformował wczoraj, iż medycy nie zrezygnują z protestu "mimo wystawiania się na krytykę i narażania na obelgi".

Krzysztof Losz

Blog Archive